„ Romans z trupem w tle"
Zaczynając
czytać tę książkę myślałam, że to zwykłe romansidło, zwykła nudna opowiastka,
która pozwoli mi się „odmóżdżyć”. Czytając opis tej książki nie zbyt mi
wszystko kleiło się w całość. Natomiast czytając następne strony, co raz
bardziej zmieniałam o niej zdanie. Książka jest napisana prostym językiem,
czyta się ją z zapartym tchem. Im większą ilość stron pochłaniałam tym byłam co
raz bardziej ciekawa, jak historia się zakończy.
Historia
trzydziestoletniej Agnieszki rozpoczyna się w trudnym momencie jej życia.
Bowiem właśnie dowiedziała się, że jej przyszły mąż ją zdradza. Kobieta nie
jest zbyt w dobrym nastroju. Postanawia iść do baru i uleczyć swoje złamane
serce w alkoholu. Spotyka tam mężczyznę. Okazuje się, że jego postać ma dużą
rolę w tej książce, nie tylko ze względu na główną bohaterkę. Agnieszka razem z
przyjaciółkami za namową jednej z nich udaje się do wróżki Klary, gdzie ta nie
zapowiada jej zbyt dobrej przyszłości. Od tamtego momentu jej życie nabiera
dużego rozpędu i spotykają ją różne przygody.
Książka
mimo, że stwarza pozory nudnej historii nieszczęśliwie zakochanej jest zupełnie
inna niż można przypuszczać. Wydaje mi się, że to powieść dzięki, której można
poprawić sobie humor albo po prostu odpocząć, towarzysząc losowi głównej
bohaterki. Nie zalecam czytać w miejscu publicznym, ponieważ czasami można
wybuchnąć śmiechem, co będzie dziwnie odbierane przez innych.
Nie
chcąc zdradzać dalsze losy Agnieszki, zachęcam do kupienia, wypożyczenia czy po
prostu przeczytania tej książki. Jeśli już ją przeczytaliście możecie też
zostawić własną ocenę w komentarzu.
Dzięki!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz : )